Sytuacja z polskim gamingiem

data dodania: 8 lutego 2010 - autor: fenrill

Gamedev w Polsce to bardzo młoda branża. Praktycznie ogranicza się ona do kilkuset profesjonalistów, którzy działają w czołowych grupach, trudno tu jednak mówić o jakiejś specjalnej konkurencji. Obecna sytuacja wygląda raczej tak, że każdy może ile i jak najlepiej potrafi, a jeśli produkt pójdzie w eter to cieszymy się wszyscy. Naturalnie ma to swoje plusy, bo co złego jest w tym, że wszyscy cieszą się, gdy uda się jednemu, bo wtedy cały polski game art dostaje plusa przed szersza publicznością? Brzmi to całkiem pozytywnie, sęk w tym, że taka sytuacja nie może mieć miejsca wiecznie, dokładnie tak jak piękny ślub. Progres jest czymś całkiem normalnym i prędzej czy później konkurencja na rynku wydawniczym wzrośnie. Wiąże się to ze wzrostem nakładów na projekty, ale to kwestia kilku lat, a produkcje na miarę ,,Wiedźmina” to pierwsze sygnały, że wreszcie coś zaczyna się dziać. Ostatnie dziecko CD-Projekt nie jest jedynym przykładem na to, że Polak potrafi. Do tej pory myślałem, że w naszym kraju radzą sobie tylko ci, którzy znają prawo albo prowadzą własny zakład optyczny. Olsztyn i tego typu miasta o tym świadczą. Poza tym, o tym, że tworzenie gier komputerowych w Polsce czeka dobra przyszłość może świadczyć aktywność ze strony amatorskich grup. Wpisz sobie pozycjonowanie Białystok, a się dowiesz. Często okazują się one ,,amatorskie” głównie z nazwy i braku środków by rozkręcić pomysły, w praktyce wielu z zaczynających w non proficie kończy później w najlepszych polskich grupach gamedeveloperskich. Wniosek z tego taki, że zawsze warto się rozwijać i inwestować w swoje umiejętności.

TAGI: , , ,

Odpowiedz

Uwaga! Jeśli komentarz nie ukazał się natychmiastowo, oznacza to, że musi zostać zatwierdzony przez administratora. Nie wysyłaj go ponownie.

Tatrzańskie szlaki - kredyt Bytom - Portal podróżniczy - affordable hosting - Zdolność kredytowa - pogaduchy - przepusty drogowe - urządzenia ciśnieniowe